/
25 września 2020
/

Właściciel StoproRap odpowiada Winiemu!

Kolejne oświadczenia w sprawie sprzedaży i domniemanych oszust w sprawie sprzedaży wytwórni.


Wini rozpętał prawdziwą burzę. Kilka dni temu były właściciel wytwórni zarzucił nowemu oszustwo i niedotrzymanie umów słownych. Sprawa dziś ponownie została rozdmuchana oświadczeniem Winiego, który przedstawił swoją wersję wydarzeń i odniósł się do wcześniejszego oświadczenia. Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać, bo nowy właściciel StoproRap już nagrał film i opublikował go w sieci.

WINI: NOWY WŁAŚCICIEL STOPRORAP MNIE OSZUKAŁ
OŚWIADCZENIE WŁAŚCICIELA STOPRORAP W SPRAWIE WINIEGO
OŚWIADCZENIE WINIEGO!

W nim nowy właściciel odpowiada na zarzuty, który Wini wysunął w swoim dzisiejszym oświadczeniu. Usłyszeć w nim możemy m.in. o tym, że słowa Winiego mają być absolutnym kłamstwem:

Nie jestem StoproRap. Absolutnie nie czuję się jeszcze, żebym był. Prowadzę to wydawnictwo jakieś pół roku. Tak jak czuję się, że jestem MyMusic, które robię 20 lat, tak nie czuję się, że jestem StoproRap, także zgadza się Wini, tu masz rację. I tylko tu masz rację, co nie zmienia faktu, że nie zmienię nazwy wydawnictwa. Po to ją kupowałem. Podobała mi się i dlatego między innymi ją kupiłem. I nadal będzie to wydawnictwo StoproRap. Słuchaj Wini, mam do ciebie jedną prośbę – te wszystkie rzeczy, które zacząłeś mówić, łącznie z tym, że cię wyzywałem przez telefon – to jest choroba. To się nazywa konfabulanctwo. My nie odbywaliśmy w ogóle takich rozmów.

Następnie słyszymy o umowach, które Wini podpisywał z raperami. Te, zdaniem nowego właściciela, miały być skandaliczne:

Na koniec kochani powiem wam jedną rzecz – przeczytałem umowy, które Winicjusz podpisywał ze swoimi artystami kiedyś. To są jedne z najgorszych umów, jakie kiedykolwiek artyści podpisali w Polsce. Warunki finansowe, przejmowanie praw autorskich przez Winicjusza to rzeczy, które dzisiaj… to niemożliwe, żeby znalazł się dzisiaj artysta, który podpisałby taką umowę. Dlatego Winicjusz już tego nie robi, bo na normalnych, prawdziwych umowach, takich prawych, dobrych dla artysty, nie zarobiłby pieniędzy. Dlatego przestaje być wydawcą. Ja jestem nim od 20 lat i zawsze podpisywałem dobre umowy dla artystów i myślę, że niejeden z nich to potwierdzi.

Całą treść najnowszego oświadczenia znajdziecie poniżej.

Podobne wpisy
Popularne