/
17 kwietnia 2020
/
Zagranica

7 raperów z USA, na których powinieneś mieć oko w 2020 roku

Za nami już kilka solidnych muzycznie miesięcy, a przed najprawdopodobniej jeszcze dużo czasu na nadrabianie muzycznych zaległości. Uznaliśmy więc, że to doskonała okazja, aby przybliżyć Wam sylwetki zawodników, którzy w najbliższym czasie mogą zdrowo namieszać w hip-hopowych świecie.


1. Baby Keem

Tym, co wyróżnia tego rapera jest jego młody wiek (chłopak ma zaledwie 19 lat) oraz fakt, iż na swoim koncie zebrał już sporo wartościowych creditsów. O czym dokładnie mowa? Baby Keem pomagał w pisaniu tekstów oraz tworzeniu warstwy producenckiej w wielu znanych projektach, takich jak chociażby Black Panther Kendricka Lamara, Crash Talk Schoolboy’a Q czy też Redemption Jay’a Rocka. Sam Keem wybił się za sprawą numeru Orange Soda. Zanim spytacie – tak, kawałek rozniósł się viralem na Tik Toku.

2. Lil Loaded

Lil Loaded najprawdopodobniej nigdy nie zostałby usłyszany przez większą publiczność i zostałby rozpoznawalny tylko w swoim najbliższym otoczeniu. Jednak w tej historii jest jedno „ale”. W rozwoju kariery tego młodziaka pomógł przypadek, a konkretniej Tommy Craze, znany Youtuber, którego powinniście kojarzyć z kanału JET Crew. To właśnie Tommy prowadzi serię, w której szuka teledysków mających 0 odtworzeń na platformie YouTube i w ten sposób trafił na Małego Nałodowanego. Od tego czasu numer 6locc 6a6y nabił ponad 11 mln odtworzeń, a same raper wypuścił wiele mocnych kawałków i zbudował solidny fanbase.

3. Tyla Yahweh

Ten utalentowany raper, którego ksywki nie potrafimy nawet wymówić, swoją karierę rozpoczął na przełomie 2017 i 2018 roku. Wówczas wydał kilka singli, które zostały bardzo ciepło przyjęte przez słuchaczy i nabiły pokaźne cyferki na serwisach streamingowych. Jednak największy rozgłos oraz zastrzyk popularności przyniosła mu wspólna trasa koncertowa z Post Malonem po Australii i Europie. Tyla co prawda pełnił rolę supportującą, ale dał się poznać jako wartościowy artysta. Tym, co najbardziej go wyróżnia jest bez wątpienia duża różnorodność tworzonego materiału. Zresztą sprawdźcie sami.

4. 24KGoldn

I don’t want a valentine/ I just want Valentino – jeżeli kojarzycie te linijki, to najprawdopodobniej już wiecie, o kogo chodzi. 24KGoldn to prawdziwy złoty dzieciak, który ma dopiero 19 lat, a już doczekał się swojego miejsca na liście Billboard. Wszystko za sprawą viralowego kawałka Valentino, który zrobił furorę zarówno na mediach społecznościowych, jak i listach przebojów, otwierając młodemu raperowi drzwi do sławy i chwały. Chłopak oczywiście wykorzystał okazję – podpisał kilka kontraktów i wydał całkiem przyjemną debiutancką EPkę Dropped Outta College.

5. Don Toliver

Słuchając tracków Tolivera chciałoby się powiedzieć: dzięki, Travis. A to dlatego, że właśnie Travis Scott odkrył talent Dona i zakontraktował go w swojej wytwórni Cactus Jack. Raper doskonale wykorzystał daną mu szansę, pojawiając się m.in. na albumie Astroworld czy też wydanym w zeszłym roku krążku Jackboys, gdzie dał prawdziwy popis swoich umiejętności wokalnych i tekstowych. I bardzo dobrze – chłopak ze swoim świetnym wyczuciem i talentem do tworzenia niepodrabianego klimatu w 100 procentach zasługuje na rozpoznawalność.

6. Fivio Foreign

Na naszej liście nie mogło zabraknąć drillu, który ostatnimi czasy wdarł się na salony i skutecznie przyćmił inne podgatunki. Nie ukrywamy, że najchętniej umieścilibyśmy tutaj Pop Smoke’a, jednak na scenie nie brakuje innych kotów, które świetnie odnajdują się w takim klimacie. Jednym z nich jest bez wątpienia Fivio Foreign, który może nie emanuje charyzmą porównywalną ze Smokiem, ale na pewno jest wart naszej uwagi.

7. Duke Deuce

Duke to chłopak, który na nowo przywrócił Memphis na mapę amerykańskiego hip-hopu. Wystarczyło kilka mocnych bangerów, bezpardonowe linijki i … całkiem przyzwoite ruchy taneczne. To wszystko nie umknęło uwadze największych graczy na rynku muzycznym, jak chociażby Migosi czy Cardi B, którzy bardzo pozytywnie ocenili poczynania rapera. Największą rozpoznawalność Duke Deuce zdobył jednak za sprawą numeru Crunk Aint Dead, który obecnie nabił 14,5 mln odtworzeń na samym YouTube’ie. Jeżeli jeszcze nie mieliśmy okazji go przesłuchać, to gorąco zachęcamy, aby się poprawić – nie pożałujecie.

Podobne wpisy
Popularne