Autor zdjęcia: Kacper Dudziak, IG: @tomaszchada

/
21 lutego 2020
/

Mata: „Zafascynowałem się Paktofoniką, a potem Peją i Chadą”

Jan Błaszczak porozmawiał z reprezentantem SBM Label.


Młody raper ostatnie miesiące w swojej karierze zdecydowanie może zaliczyć do udanych. Po sukcesie 100 dni do matury Mata postanowił porozmawiać z Janem Błaszczakiem z Przekroju. Młody artysta opowiedział m.in. o swoich rapowych inspiracjach, nadchodzących planach czy też odparł zarzuty o… mizoginię.

Na wstępie rozmowy Mata mówi o swoich początkach z rapem. Raper zaznacza, że swoją przygodą z tą muzyką zaczął od fascynacji legendarną grupą Paktofonika. Później dołączyli do tego tacy twórcy jak Peja czy śp. Chada.

Rapu zacząłem słuchać w szóstej klasie podstawówki, która była prywatną katolicką szkołą. Zafascynowałem się najpierw Paktofoniką, a potem ulicznym hip-hopem: Peją, Chadą. Brutalnością tego świata, ale też jego szczerością, prawdziwością.

Artysta mówi też o zarzutach kierowanych w jego stronę. Mata niejednokrotnie powtarzał, że nie jest z typowego blokowiska, ale w jednym z wywiadów przyznał nawet, że bardzo tego żałuje.

Ten problem zawsze bardzo mi ciążył. (…) Dopiero po jakimś czasie, kiedy zacząłem głębiej wchodzić w te teksty, w ten przekaz, dotarło do mnie, że dla mnie nie ma tu miejsca. Że nie mam prawa rapować. Ciążyło mi to i długo miałem to z tyłu głowy.

Sukces Patointeligencji nie wszystkim przypadł do gustu. Mata mówi też o tym, że środowiska feministyczne skrytykowały go za tekst jak i teledysk tego utworu.

Z drugiej strony słyszałem taki zarzut ze strony jakiś feministycznych ugrupowań, że Patointeligencja jest mizoginistyczna, bo w teledysku i tekście nie pojawiają się kobiety… Jest „mój ziomo, mój ziomo”, a nie „moja ziomalka”. No i to już jest przesada.

Całą rozmowę Maty znajdziecie TUTAJ.

Podobne wpisy
Popularne