/
28 grudnia 2019
/

5 rapowych numerów, które wywołują u nas cringe!

Któremu ze słuchaczy nie zdarzyło się poczuć zażenowania odtwarzając kawałek swojego ulubionego artysty?

Wydaje nam się to tak niesamowicie niemożliwe, że postanowiliśmy zestawić 5 kawałków, które wywołują u nas cringe. Gotowi na listę największego cringu w rapowych kawałkach? No to zaczynamy.

Hukos – 2 kreski

Zaczynamy od kawałka Hukosa 2 kreski, który ukazał się 14 października 2015 roku. Od premiery kawałka minęło już nieco czasu, jednak mamy wrażenie, że z biegiem lat powstaje coraz więcej pytań, które nasuwają się słuchaczom. Po co? W jakim celu? Co autor miał na myśli? Niestety te pytania pozostają bez odpowiedzi, bo opis utworu na YouTube nie zdradza szerszej historii tego tracku.  Jednak jak wynika z naszych obserwacji, kawałek miał na celu uświadomienie słuchaczowi, że.. nie, wybaczcie, nie podejmiemy się tej próby. Na zachętę przytoczymy Wam naprawdę mocny fragment:

Razem chodziliśmy do apteki kupować te przeklęte durexy
To jakaś pomyłka, te dwie kreski, nie ma co wierzyć w ciążowe testy
Jutro po drodze wracające ze studia kupię ci nowy, lepszy

Nasze odczucia względem kawałka zobrazujemy Wam za pomocą jednego z komentarzy, który pojawił się pod tym utworem: Najgorzej, że ja nie wiem czy to parodia czy na poważnie.

Pomidor – Prosto z podziemia

Kolejnym cringem, który napotkała nasza rap gra jest track Pomidora pt. Prosto z podziemia. I zanim podlinkujemy Wam ten zacny kawałek, najpierw zadamy Wam pytanie. Dość istotne. Istotne dlatego, że pozwoli Wam dość obrazowo zrozumieć na czym polega uczucie zażenowanie towarzyszące temu kawałkowi. Czy kiedykolwiek zdarzyła Wam się taka sytuacja, gdy podczas słuchania playlisty, coś Was zajęło i właśnie wtedy wasz ulubiony utwór się skończył? Często działa wtedy dziwny, nieznany nikomu algorytm, który zarzuca nam kawałek tak absurdalny, że kompletnie nic się w nim nie zgadza.

Jeśli tak, to naprawdę Wam współczujemy. Jednak jeśli nie spotkaliście się z taką sytuacją, to zachęcamy do sprawdzenia poniższego linku, przeżyjmy to razem:

Gang Albanii – Blachary

Kolejna pozycja należy do jednego z kawałków Gangu Albanii. Oczywiście mamy pełną świadomość, że branie na poważnie twórczości tej grupy to totalny absurd, jednak jeszcze większym absurdem jest utwór Blachary. Cały tekst jest dość mocno przepełniony nienawiścią do kobiet, które lecą na hajs i sławę.

Zabierz z oczu mych tą brzydką ku*wę,
myśli o ch*ju przez cały dzień i brudnymi paluchami se grzebie w ci*ie.
Co chodzi ci po głowie ja już dobrze wiem, tylko umyj przed wyjściem porządnie ci*ę

I zaraz po tym wyznaniu, jak gdyby nigdy nic wjeżdża jakże uroczy refren, który podkreśla, jak ważny jest szacunek do własnej matki oraz prawdziwych dam:

Zabierajcie ją, je*ać te blachary
Szanujemy tylko swoje mamy i prawdziwe damy

I choć wierzymy w dobre intencje, które miały zwrócić uwagę na to co w życiu ważne, to cała otoczka tego tracku sprawia, że umiejscowienie tego stwierdzenia jest nieco przerażające.

KaeN – Mów mi D.ave

Kolejna propozycja to KaeN i jego Mów mi D.ave. Tego utworu nie mogło zabraknąć w naszym zestawieniu. Chociaż w jednym z wywiadów KaeN przyznał, że ten utwór miał być dziwny, zboczony, śmieszny oraz pozbawiony sensu to mimo wszystko absolutnie nas tym nie przekonał. Gdybyśmy mieli przytoczyć najbardziej cringowe wersy z tego kawałka, to obawiamy się, że w tym przypadku musielibyśmy skopiować cały tekst.

Sentino – Tatuażyk

Ostatnia propozycja to Sentino – Tatuażyk. Co się dzieje, gdy chcesz połączyć gangsterską przelotkę z wakacyjnym klimatem oraz zbyt dużą ilością szampana? Nazwalibyśmy to nieporozumieniem, jednak nawet to określenie wydaje się zbyt delikatne. Ilość cringu w tym kawałku wzrasta z każdym zaśpiewanym hasłem tatuażyk. My nie wiemy dlaczego Twoja koleżanka lubi Abu Dhabi oraz czemu Sentino lubi, kiedy mówi się do niego tatuażyk.

I to by było na tyle, mamy nadzieję, że wytrwaliście do końca oraz, że ilość zebranego cringe’u w żaden sposób Was nie przytłoczyła.

Podobne wpisy
Popularne