Autor zdjęcia: ig:marcin prokop/// kali

/
2 listopada 2019
/

Bedoes: „Kali starał się coś mi przekazać, a ja go wtedy nie rozumiałem.”

Bedoes został gościem na kanale Browar Namysłów TV. Rozmowę poprowadził dziennikarz – Marcin Prokop.

Gościem programu Z TYMI CO SIĘ ZNAJĄ, na kanale Browar Namysłow TV został Bedoes. Artysta w rozmowie z dziennikarzem wypowiada się o hejcie na swoja osobę, Kalim i odpowiedzialności jakie niosą wypowiadane przez niego słowa.

Dziennikarz zapytał rapera o wrażliwość, którą oddaje ludziom i kładzie ją na tacy, a jednocześnie są tacy, którzy wykorzystują to i uderzają w nią.

Nie można tego powiedzieć, że mnie to nie rusza. Jestem teraz bardziej do tego przyzwyczajony, może trochę uodporniony. Ostatni komentarz, który zapadł mi w pamieć, przeczytałem, że „ i tak skończysz ze swoją matką na dworcu„. Trochę to boli jak to przeczytasz, ale z drugiej strony zapada mi to w pamieć i mnie to motywuje. Gdybym nie usłyszał tylu złych słów, nie nagrałbym tylu piosenek.

Prokop zapytał Bedoesa o poczucie roli i tego, że dla wielu dzieciaków jest wzorem. Dla przykładu podał 14-letnie dziewczynki, które teksty artysty znają na pamięć. Artysta przywołał tu spotkanie z Kalim i Pawbeats, którzy to zaprosili go na rozmowę.

Jak tworzyłem te piosenki Biały i Młody, to w ogóle o tym nie wiedziałem. Pewnego razu gramy festiwal w Wolsztynie i tam był Pawbeats i Kali. Oni wzięli mnie i chłopaków do siebie do hotelu. Tam mieliśmy rozmowę, taką solidną. Na temat m.in. odpowiedzialności za swoje teksty. Kali starał mi się powiedzieć, „ty wiesz mówisz do tych wszystkich dzieciaków i oni ciebie słuchają i musisz być za to odpowiedzialny.” Wtedy przytakiwałem, mówiłem ” wiem, wiem„. Nie rozumiałem tego, dopiero po jakimś czasie uświadomiłem to sobie i stworzyłem Kwiat Polskiej Młodzieży – owoc tego.

Borys zaznaczył, iż później to sobie uświadomił, dostając na skrzynkę wiadomości, że jego teksty pomagają ludziom. Wtedy stwierdził, że trzeba coś z tym zrobić i o tym powiedzieć.

Artysta mówił też o tym, jak jego fani zostali pobici przed koncertem tylko dla tego, że są jego fanami. Bedoes sam zaznacza, że teraz nie może dodać na InstaStory, o swojej lokalizacji, bo nie pojawią się tylko jego fani, ale też antyfani.

Mieliśmy taka sytuację na koncercie, że ludzie przed koncertem chodzili i pytali się czy idą na koncert Bedoesa moi fani i mówią, że idą na Bedoesa. Dziesięć osób pobiło moich fanów. Jeden był o kuli wtedy, była tam jakaś dziewczyna. Pobili ich za to, że są moimi fanami. Miałem, też wiele takich sytuacji, że ktoś chciał mi zrobić krzywdę.

Cały rozmowa dostępna poniżej!

Podobne wpisy
Popularne