/
8 czerwca 2019
/
Zagranica

Klątwa Kardashian’ek po raz 1 złamana! Premiera płyty: Tyga – Legendary!

Tyga łamie „klątwę Kardashian’ek” i wychodzi z naprawdę przyjemnym projektem, takim jakiego oczekiwaliśmy od T.

Może na początek sam wytłumaczę pokrótce czym jest ta owa klątwa. Dosłownie każdy kto był z którąś z Kardashian’ek czy/ Jenner’ek, kompletnie przepadał w swojej karierze czy w social mediach: Lamar Odom, Rashad McCants, Kris Humphries (koszykarze), Scott Disick (celebryta), Blac Chyna (modelkapowiązana z Robem Kardashian), Reggie Bush (rugbista) i właśnie Tyga.

Tyga był z Kylie Jenner od 2015 do 2017 roku. Po zerwaniu kompletnie przepadł. Cisza, po czym wydał album pt. Kyoto, który nie odbił się większym echem na amerykańskim rynku. Pomimo to, krążek jest warty sprawdzenia szczególnie na lato – bardzo luźny, delikatny, poruszający głównie sprawy damsko-męskie.

Jednakże 29-latek powrócił na dobre 23 Kwietnia z Goddamn, który wbijał się w aktualne trendy i jest po prostu dobrym, chwytliwym kawałkiem.

Już po tym kawałku można było zwrócić uwagę, iż sporo komentarzy mówi, że Tyga wychodzi z klątwy, powoli się z niej wyłamuje. Gdy usłyszeliśmy kolaboracyjny kawałek „Light It Up” w wykonaniu Marshmello, Tyga’i oraz Chris’a Brown’a, byliśmy pewni – Tyga jako pierwszy zdejmuje z siebie niesławną klątwę.

Dzisiaj doczekaliśmy się całego projektu pt. Legendary. Krążek zawiera 14 kawałków i 9 kolaboracji (Chris Brown, Bazzi, Offset, Gunna, J Balvin, Lil Wayne i Blueface,  A Boogie wit da Hoodie i Swae Lee)

Tracklista:

1. Too Many
2. Lightskin Lil Wayne
3. On Me ft. Lil Wayne
4. Stash ft. Blueface
5. Haute ft. Chris Brown & J Balvin
6. Werkkkk
7. Maykherkum
8. Vibrate ft. Swae Lee
9. Shit I Like
10. Legendary ft. Gunna
11. February Love ft. Chris Brown
12. Goddamn (Remix) ft. A Boogie wit da Hoodie
13. Taste ft. Offset
14. Made Me ft. Bazzi

Album trwa 42 minuty. To lekko dłużej niż typowa epka, ale płyta jest bardzo przyjemna w odsłuchu, tak więc dosyć prędko przechodzi. Tyga w końcu połączył swoje delikatne śpiewy z nawijaniem i bity są zdecydowanie żywsze, wskazujące, że nie jest to jednak Kyoto v2.

Oczywiście, więcej na płycie „letniaków” niż faktycznych trapowych tracków. Nie zapominajmy przecież kim jest Tyga – jeśli nie musi, nie wchodzi w mocniejsze klimaty. Chociaż mogło się wydawać po pierwszym kawałku, że będzie inaczej – reszta kawałków łagodzi klimat.

Podobne wpisy
Popularne