/
14 kwietnia 2019
/
Wywiady

[TYLKO U NAS] Sobota: Nikt nie przewidział, że oprócz bycia maszynką i banerem do robienia hajsu jestem też ku*wa człowiekiem

Niedawno mieliśmy przyjemność porozmawiać krótko z Sobotą. Efekt tej rozmowy możecie przeczytać poniżej.

Ostatnimi czasy wokół artysty znów zrobiło się głośno. Głównie za sprawą nowej płyty, którą przygotował wraz z DJ’em Ace. Mixtape „ESSA MC” ujrzał światło dziennie 25. lutego. M.in z tej okazji porozmawialiśmy z Sobotą. Z naszego wywiadu dowiecie się m.in co raper sądzi o niedawnych słowach Winiego, jak z perspektywy czasu ocenia swoją dotychczasową karierę, a także czy wiąże jeszcze plany z aktorstwem.

1. Chciałbym abyś odniósł się do jednej z ostatnich wypowiedzi Winiego odnośnie tego, że rzekomo „to on nauczył Cię rapować”.

Jeśli o to chodzi to byłem przekonany, że jesteśmy w trakcie renegocjacji kontraktu. Pomyślałem sobie, że po tylu latach, czterech albumach i dwóch mixtepach w wytwórni mógłbym poprosić o zmianę tych warunków przy ostatniej płycie. I w związku z tym ten wywiad Winiego i jego wypowiedź bardzo mnie zaskoczyły. Wynika z nich, że o żadne negocjacje już nie chodzi. Tłumaczyć się z tego w żaden sposób nie zamierzam. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że jestem autentycznym raperem, a moje piosenki są na maksa prawdziwe i szczere. Cały przebieg mojej kariery, jej wszystkie upadki i wzloty jest zapisany w każdej piosence: od pierwszej po ostatnią nagraną. Polecam w związku z tym sprawdzić te utwory. Jeśli ktoś bardzo chce się dowiedzieć jak to wszystko wyglądało, to tam to jest. Na tym chciałbym zakończyć komentarz do tej sprawy. Mogę wrócić do niej, jeżeli zarzuci mi się kłamstwa w tych utworach. Wtedy chętnie przyjdę i o tym porozmawiam. Jestem w stanie przywołać miejsca i ludzi, którzy byli świadkami tych wydarzeń. Jak będzie trzeba to nawet ku*wa przenieść nas w czasie.

2. Zostając przy Winim – czy w rzeczywistości jest on taką osobą na jaką się kreuje? Czy jest tym tzw. „dobrym wujkiem” polskiego rapu?

Żeby w pełni odpowiedzieć na to pytanie musiałbym odnieść się dużo szerzej do poprzedniego. A tak jak mówiłem wcześniej nie chcę tutaj niczego roztrząsać i nie mam zamiaru też tłumaczyć się z czyjegoś wywiadu. W skrócie: jeżeli wydawca potrafi dać taki wywiad o swoim podopiecznym, to sami sobie dopowiedzcie, czy to jest „dobry wujek rapu”.

3. Dlaczego Twoim zdaniem Stoprocent w perspektywie czasu tak bardzo straciło na jakości?

Nikt nie przewidział, że Sobota oprócz bycia maszynką i banerem do robienia hajsu jest też ku*wa człowiekiem i przede wszystkim artystą. Chyba sam siebie zaskoczyłem – aż artystą, i że poleci w czteroletni taniec i nie wyda płyty. W związku z tym nie było czym obwarowywać kanału YouTube. Jak wpiszecie StoprocentTV to pierwsze dwadzieścia teledysków i okienek jest z podpisem Sobota. Przez 4 lata brakowało tego podpisu. No i wiadomo – baner blednie również w związku z tym, że nie dostarcza prądu, który w tym przypadku jest muzyką.

4. Nie uważasz, że ogromny „bum” na ciuchy wytwórni w latach 2008-2012 był spowodowany głownie Twoją osobą?

Tak ku*wa uważam. Tak mi dopomóż Bóg i święty krzyż. EssA.

5. Czy sądzisz, że 4-letnia przerwa nie poskutkuje tym, że część fanów bezpowrotnie odsunie się od Soboty?

Generalnie tak, wiem że tych fanów już odeszło, przyszli nowi. Ale to nie ma znaczenia tak samo jak przerwa czy ciągłość. Ci fani przychodzą i odchodzą. Zawsze im się coś podoba, albo nie podoba. Doskonale wiecie, że nie da się dogodzić każdemu. Ludzie wcale nie mają dużego dystansu do siebie i do świata. Ludzie chcą mieć kontrolę nad życiem nad którym często tej kontroli nie mają. Nawet jeśli mają to swoje ułożone życie to za ich plecami politycy i tak wykręcają inne świństwa, ale nie do tego mieliśmy zmierzać. Fani muzyki to nie narkomani. Raz wracają, raz nie. Tylko ćpuny wracają do dilera, dopóki go nie zawiną. Sobota i tak ma najlepszych fanów, bo nadal ma najlepszy towar jeśli chodzi o muzykę (śmiech). Moi hejterzy też nie są tuzinkowi, bo ja też nie daję im troszeczkę pola do popisu tylko normalnie otwieram im drzwi żeby sobie weszli, wszystkiego dotknęli i mogli popatrzeć z bliska i wtedy zacząć na to pluć. Okazuje się, że i tak ta flegma i całe te pomyje nie są w stanie zabrudzić naszego domu.

6. Co sądzisz o byłych członkach wytwórni? Takich jak np. Tomb czy też Bonson.

Jeśli chodzi o TomBa to nie powiem za wiele, bo widzieliśmy się może trzy, albo czterokrotnie. Wiem, że to była młoda, bardzo utalentowana osoba, był bardzo rozwinięty technicznie i aspirował do bycia gwiazdą. Podpisał umowę, którą chyba zerwał lub po prostu odszedł od wytwórni w ciągu kilku dni, więc właściwie nie można powiedzieć, że w ogóle był zawodnikiem Stoprocent. Natomiast jeśli chodzi o Bonsona to bardzo go lubię, to mój kolega. Bonson, wierzę, coś nagramy. Mega trzymam kciuki.

7. Obecna scena stricte newschoolowa – co o niej sądzisz? Jest ktoś z kim chciałbyś nagrać? Jest obecnie ktoś kto jest skazany na sukces?

Nie do końca to wszystko śledzę, bo nie jestem do końca też fanem, więc przesłuchuję raz i jak nie gra mi w serduszku to staram się do tego nie wracać. Ja powiem coś takiego, zacytuję klasyka: lubię filmy, które już raz obejrzałem. I ja tutaj w tej newschoolowej scenie, mam nadzieję że to jeszcze jest ta newschoolowa scena, bo to dla mnie wciąż są młodzi ludzie, wiem ze oni nie rapują od wczoraj tylko są dorobkiewiczami kilku plyt. Wymienię tutaj Sariusa, Wac Toję i Białasa. Z każdym już udało mi się nagrać, ale chętnie z każdym to powtórzę, bo naprawdę jaram się ich stylami, pracowitością, otwartymi głowami, podejściem do muzyki i rozkminianiem piosenek. To nie są zwykle prosto podane piosenki. Fajnie jest tam coś znaleźć, a to wszystko u nich jest.

8. Czy z perspektywy czasu jesteś zadowolony ze swojej dotychczasowej kariery? Jest coś co koniecznie byś zmienił w ostatnich latach?

Jak zwykle można by coś zmieniać, ale kurde to dobrze brzmi i przede wszystkim jest dobrze. To co się wydarzyło na przestrzeni tych lat ukształtowało i ukierunkowało mnie tego gdzie jestem tu i teraz. I z tym kimś kto jest dzisiaj jest mi naprawdę dobrze. Gdyby było mi źle pewnie powiedziałbym że zmieniłbym wiele, ale skoro jest mi jednak dobrze to powiem, że nic.

9. Wiążesz przyszłość z aktorstwem? Niekoniecznie u Patryka Vegi.

Idąc za radą moich hejterów, czyli cytuję: „Ty się Sobota lepiej tym aktorstwem zajmij i skończ już z rapowaniem. bo Ci nie wychodzi” – w połowie do tego się dostosuję. Dziękuje za radę. Tym aktorstwem się zajmę i oczywiście interesuje mnie też granie nie tylko w filmach Patryka Vegi, bo interesuje mnie po prostu aktorstwo, szeroko pojęte. Ale rap i muzykę będę robił dalej, choć mi to nie wychodzi (śmiech).

Podobne wpisy
Popularne