/
12 marca 2019
/

„Czekał rok żeby mnie zdissować, ja również nie będę się spieszył” ~ Wena o beefie z Tede

Wszyscy od pewnego czasu czekamy na jeden z większych konfliktów na naszej scenie, a rzekomy beef weterana Polskiej sceny hip-hopowej czyli Tedego na Wene. Wszystko zaczęło się od wywiadu z Tede, w którym wypowiedział się na temat rapera:

Zaprosiłem go na feata, za każdym razem mówiąc mu o deadline mówił „mordzia, dziewczyna mnie rzuciła”, „sory ziomeczku, już nagrywam”, a wiesz o co chodziło? Nie było hajpu i nie wiedział czy mu się to opłaca. Finalnie wpie*dolił mi się do studia, wpie*dolił mi się do studia żebym nagrał z nim kawałek na moją płytę. Nie ma tego kawałka. No ku*wa science fiction. I tak go ku*wa zdissuje, gościu do mnie piszę czy mogę wysłać rzeczy jego dziewczynie bo robią jej zdjęcia. Mi stary jest tak głupio, że mi ktoś coś daje za darmo. Tym bardziej jeśli jesteś znany to znaczy, że masz hajs. Logicznym jest to, że powinieneś za to zapłacić, a gość wszystko za darmo chce. Na płytę to on mi się wpie*dolił. Przyszedł do studia i mówi, że nagramy kawałek na moją płytę, nie jego, moją.

Oczywiście Tede nie kłamał nas co do zaczepienia go na nowej płycie. 14 lutego wyszedł kawałek „ONE STAR” w którym nawinął:

 

” Nienawidzę tych skurwieli, zrobię se catering z nich
Kurwa nawet na to nie licz, że ci dogram się na feat
Widzisz mi dziś nie brak weny, a jak chcemy będzie beef

Nienawidzę tak tej sceny, bo tu więcej takich cip
Jak ty, takich cip jak ty
Mówią, że to ja to dziwka, ale was nie usprawiedliwia nic
Dlatego milcz
I to kurwa pałowanko na fejuniu i IG „

 

Wena zapowiedział parę dni po kawałku nagranie dissu, pózniej miała wyjść premiera jego płyty, która koniec końców się opózniła. Na ostatnim z live’ów na socialmediach raper powiedział co myśli o tej sytuacji na dzień dzisiejszy:

„Tede po znakomitym wywiadzie w którym co drugie słowo to ku*wa zdissował mnie po roku więc ja również nie będę się spieszył”

Podobne wpisy
Popularne