Autor zdjęcia:

/
11 stycznia 2019
/
Wywiady

Tede: „U takich kolesi jak Bedoes czy Quebo tę zajawkę słychać jednak od razu”

W najnowszym wywiadzie dla noizz.pl pojawił się Tede, zostały poruszone ciekawe tematy, m.in: Dlaczego zdecydował się na reedycję albumu z 2013 roku, zatytułowanego „Elliminati”? Czy to prawda, że na na albumie „Karmeggedon” będą zaczepki w stronę raperów? Oraz co Tede uważa odnośnie featów Peji z młodymi artystami? 

Tede o reedycji albumu „Elliminati”:  Wrzuciliśmy album na rynek przed świętami, bo chcieliśmy zarobić więcej hajsu. Nie ma w tym nic złego, szczególnie, że od dłuższego czasu pojawiały się prośby o reedycję tego krążka. Wielu słuchaczy zaczęło właśnie od „Elliminati” lub w tym czasie ponownie się do mnie przekonało.

Przez te 5 lat na polskiej scenie rapowej nastąpiły spore przetasowania a sama muzyka bardzo się zmieniła. Jak ci się podoba to, co jest teraz?
Tede: 
Mnie generalnie te nowe rzeczy bardzo się podobają. Aktualnie najbardziej podoba mi się trend mówienia, że Tede miał rację i przetarł szlaki. Wszystko się zaczęło od jakiejś wypowiedzi Palucha, ale potem kilku raperów w prywatnych rozmowach mówiło mi to samo. 

Skoro robiłeś to wszystko wcześniej, to dlaczego teraz nie próbujesz tego wykorzystać i przejechać się na fejmie młodych raperów? Spójrz na Peję, z którym nagrywają teraz Young Igi, Young Multi czy Kaz Bałagane.

Tede: Ten gość jeszcze niedawno miał numery z tekstami w stylu „nie trap słag i inna padaka”, a w wywiadach opowiadał, że trap to nie jest prawdziwy hip-hop. Jeżeli więc teraz ktoś jara się jego nagrywkami z młodymi raperami, to zwyczajnie daje się oszukiwać. Inna sprawa, że wszyscy kolesie, o których wspomniałeś, zjedli Peję i wypluli na tych featuringach. Rap to jest współzawodnictwo i przy takich konfrontacjach wszystko wychodzi. Obawiam się, że ze mną nie poszłoby im tak łatwo, może dlatego nigdy się do mnie nie zgłosili. Jest jeszcze jedna rzecz. Słyszałeś tytułowy kawałek z najnowszej płyty „25 godzin” Rycha Peji? Przecież jego bit jest oparty na tym samym motywie, co numer „Mama ma, mama da„, który nagrałem w 2012 roku. Praktycznie to samo, tylko że trochę wolniej, wystarczy posłuchać. Można się inspirować cudzą muzyką, raz to wychodzi lepiej, raz gorzej, ale jeżeli kopiujesz kogoś, kto jeszcze niedawno był dla ciebie asłuchalny, to chyba coś jest z tobą nie tak. Wracając do twojego pytania, to na moim nowym albumie „Karmagedon” będą goście, także z nowej szkoły. Na pewno nie będzie jednak wśród nich Igiego, Multiego czy Bałagane, bo po prostu się nie znamy.

Opublikowałeś już w sieci „Boatever”, czyli pierwszy kawałek z nowego albumu, a także wstępną tracklistę. Tytuły takie jak „Gęg gęg gęg”, „Cafe O’belga” czy „9 kobiet” sugerują, że na płycie będą zaczepki do Bedoesa i projektu Taconafide. To prawda?

Tede: To jest jakiś absurd. Przecież ja tylko wrzuciłem zdjęcie tracklisty demo z mojego iPoda. Gdybyś zobaczył, jak wyglądały pierwsze tytuły numerów z poprzednich płyt, to byś opiźd*iał. Mogę ci później puścić te nowe kawałki i zobaczysz, że nie ma w nich nic o tych kolesiach, ponieważ nic do nich nie mam. Wręcz przeciwnie. Bedoes ma talent, swoją własną jazdę i niech sobie robi co chce. Z Quebo znamy się od lat, a jego „Candy” była nagrywana w moim studiu. Tytuł „Cafe O’belga” nie wziął się stąd, że mam jakiś problem z Taco, tylko z tego, że ten numer też został napisany w kawiarni i jest o obelgach. Rap to jest prosta rzecz, puszczasz kawałek i słyszysz, czy ktoś ma zajawkę, a jak jej nie ma, to niech spierdala. Na tej scenie jest tyle wymuszonych kawałków, że szkoda gadać. Wystarczy sprawdzić nową płytę Rycha Peji. U takich kolesi jak Bedoes, Quebo, Taco czy Białas tę zajawkę słychać jednak od razu. To, co nagrywają, może ci się podobać, albo nie, ale musisz ich szanować, jeżeli jesteś wkręcony w rap. Tyle w temacie.

 

Serdecznie zachęcamy Was do zapoznania się z całością wywiadu, przedstawiliśmy Wam jedynie fragmenty, jednak ciekawych kwestii pojawiających się w wywiadzie jest zdecydowanie więcej– Tede: Nie muszę dziarać sobie kutasa na czole, żeby się przebić [wywiad]

 

 

Podobne wpisy
Popularne